Kult

 

Tatrzańskie Totus Tuus

Kapliczka Matki Bożej od Szczęśliwych Powrotów

To miejsce tych wszystkich, którym dobrze modli się w górach, i tych, którzy lubią wędrować po duchowych szlakach Jana Pawła II, a zwłaszcza po wytyczonym przez niego Szlaku Maryjnym. To miejsce osobistej modlitwy, wymiany myśli i słowa, muzyki i tatrzańskich wędrówek. To górami chodzący dominikanie, krakowscy muzycy, taternicy i piszący o górach, studenci i rodziny z dziećmi. Miejsce, w którym podczas Mszy św., w osobistej modlitwie, wzajemnym obcowaniu i wspólnym muzykowaniu prosimy Matkę Bożą o duchowe i życiowe szczęśliwe powroty.

Nad Morskim Okiem w Tatrach jest mała kapliczka Matki Bożej. Wisi na limbie przy ścieżce wiodącej ze schroniska nad Czarny Staw. To miejsce, w którym turyści zatrzymują się, by spojrzeć na panoramę szczytów od Kazalnicy aż po Miedziane. Kapliczka zwrócona jest w stronę gór. Znajduje się na początku szlaków turystycznych i wspinaczkowych wokół Morskiego Oka. Z niewielkiego wzniesienia zdaje się patronować tym, którzy wyruszają w góry, i tym, którzy z nich wracają. Wszyscy na chwilę przystają w tym miejscu i trwają w ciszy, niektórzy się modlą.

Kapliczkę ufundowano dla upamiętnienia tragicznej śmierci pracowników, którzy wyrąbywali lód z jeziora dla potrzeb schroniska i zginęli pod śnieżną lawiną. Pierwotna kapliczka zupełnie zniszczała – mówiło się tylko, że kiedyś tam była. Po latach oryginalny wizerunek zastąpiono metalową płaskorzeźbą, która wisiała tu do 1992 r. Brakowało jednak takiej formy, która byłaby najbliższa ogólnie znanemu stylowi góralskiemu. We wrześniu 1992 r. uzyskano od władz państwowych (Dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego i Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków) oficjalną zgodę na jej przywrócenie, a do Krakowskiej Kurii Metropolitalnej skierowano prośbę o zaakceptowanie tego projektu oraz uwzględnienie kapliczki w rejestrze tatrzańskich miejsc kultu maryjnego.

Kapliczka z figurką, będącą pomniejszoną kopią figury Matki Bożej Królowej Tatr z Rusinowej Polany, została ufundowana przez Andrzeja Bafia z Cyrhli. Rzeźbę na jego zlecenie wykonał ludowy artysta z Bukowiny Tatrzańskiej Władysław Koszarek. Z okazji ponownego umieszczenia jej na dawnym miejscu przełożony wspólnoty dominikanów z Wiktorówek o. Leonard Węgrzyniak odprawił Mszę św. na głazie leżącym pod limbą.

I znów jak kiedyś przed wizerunkiem Matki Bożej zaczęli się zatrzymywać przechodzący tą drogą turyści i taternicy, a najczęściej ci, którzy po trudnych wędrówkach i niebezpiecznych wspinaczkach powracali do schroniska. Kto wie, czy wśród nich nie znajdowali się i tacy, którzy dziękowali Matce Bożej za coś więcej: za powrót – właśnie w górach – do Boga. To wtedy zrodził się pomysł nadania figurce wezwania Matki Bożej od Szczęśliwych Powrotów. Propozycję tę poparł arcybiskup Kazimierz Nycz, który przyczynił się do szybkiego zrealizowania projektu przywrócenia kapliczki.

Z upływem czasu kapliczka niszczała. W 2011 r. podczas odnawiania nadano jej tradycyjny i bardziej okazały styl góralski. Nową kapliczkę Matki Bożej od Szczęśliwych Powrotów zaprojektował zakopiański architekt Jan Karpiel Bułecka. Projekt wykonał Paweł Kołtaś z Chochołowa. W maju 2011 r. dominikanin o. Michał Pac w czasie sprawowanej na głazie pod kapliczką Mszy św. dokonał jej uroczystego poświęcenia.

To wtedy okazało się, że idea przywrócenia kapliczki zaczyna skupiać coraz więcej osób, tak ze środowiska krakowskiego, jak i spośród miejscowych. Wspólne dzieło rewitalizacji postanowiono zadedykować Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II. Dedykacja ta nie była przypadkowa. Wiadomo, że papież kochał góry i potrafił się w nich osobiście modlić. Czyż nie podniósł naszych Tatr do rangi świątyni, żegnając się po wcześniejszym zanurzeniu dłoni w wodzie tatrzańskiego potoku niczym w kropielnicy? Wiadomo, że i Matka Boża zajmowała w sercu papieża szczególne miejsce. A co do szczęśliwych powrotów, chyba nie ma Polaka, który by nie wiedział, że dzięki papieżowi „do siebie” powrócił cały naród…

Tradycją stały się już coroczne Msze św. odprawiane w październiku lub w listopadzie na głazie pod kapliczką. Gromadzą one coraz więcej stałych i przygodnych gości. Dla tych, którzy dążyli do przywrócenia temu miejscu kultu maryjnego, jest ono wotum wdzięczności za świętość życia i dzieło Jana Pawła II. To ich osobiste tatrzańskie Totus Tuus.

Kapliczka została włączona do tzw. Szlaku Papieskiego, o czym informuje, wydana pod patronatem ks. kardynała Stanisława Dziwisza, książka Urszuli Własiuk Szlaki papieskie.

To wszystko nie byłoby jednak możliwe bez udziału legendarnych gospodarzy tego miejsca, rodziny Łapińskich, gazdujących nad Morskim Okiem od wiosny 1945 roku. Tak jak kiedyś skupiali w tym miejscu wielkie tradycje polskiego taternictwa, tak i teraz stali się – głównie w osobie pani Marii Łapińskiej – protektorami „kapliczkowej braci”.

Coroczne Msze św. gromadziły kolejnych uczestników, często przypadkowych. Zaczęto powierzać Matce Bożej od Szczęśliwych Powrotów własne intencje i odmawiać wspólnie różaniec, odbyły się tu nawet śluby i chrzty dzieci. Szczególnie chętnie przybywają tu rodzice ze swoimi pociechami, tworząc jeszcze bardziej rodzinny klimat „spotkań kapliczkowych”.

Trzon grupy stanowią jednak muzycy, studenci i rodziny z dziećmi, regularnie przyjeżdżający tu z Krakowa. Modlitwom i spotkaniom przy kapliczce Matki Bożej od Szczęśliwych Powrotów towarzyszy zawsze piękna oprawa muzyczna, specjalnie skomponowana na te okazje. Przede wszystkim pobrzmiewająca góralską nutą pieśń autorstwa krakowskiego kompozytora Piotra Pałki Matko Scynśliwyk Powrotów, tegoż muzyczna inwokacja do Ducha Świętego: Niech nas ogarnie łaska, Panie, twa, a także przepiękna Litania do Matki Bożej od Szczęśliwych Powrotów autorstwa ks. Szymona Jackowskiego-Fedorowicza, do której muzykę napisał Hubert Kowalski.

Tradycją stały się muzyczne wieczory w schronisku nad Morskim Okiem, pełne improwizacji z akompaniamentem pianina, gitary, kontrabasu i kwartetu smyczkowego oraz udziałem wokalistów i uczestników.

Matce Bożej od Szczęśliwych Powrotów polecają się ludzie gór, turyści i taternicy. Nic w tym dziwnego, gdyż kapliczka stoi w miejscu szczególnie dla nich ważnym i pięknym, bo okolice Morskiego Oka stanowią jeden z najświetniejszych i najbardziej wzniosłych ołtarzy przyrody.

Od początku przedsięwzięcie przywrócenia kapliczki dedykowano Janowi Pawłowi II, dziękując Bogu za wspaniały wzór górskiej modlitwy i całkowitego zaufania Matce Bożej. Dziś dedykacja ta staje się wotum dziękczynnym za jego kanonizację, a także prośbą o patronat św. Jana Pawła nad wszelkimi powrotami do Boga, zwłaszcza tymi wymodlonymi w górach za wstawiennictwem Matki Bożej od Szczęśliwych Powrotów.

Autor tekstu: Monika Borowska

Teksty źródłowe: Anna Wątorska

www.matkaodpowrotow.pl