Wyrzeźbił figurkę Matki Bożej od Szczęśliwych Powrotów wiszącą na limbie nad Morskim Okiem, i figurę Matki Bożej Jaworzyńskiej stojącą w miejscu objawień na Wiktorówkach. Wyrzeźbił wiele innych świętości, więc z pewnością nie był sam w chwili ostatecznej. Gdy zasypiał wszystkie one były przy nim. Te dotychczas milczące figury i świątki, które wyszły spod Jego dłuta ożyły na ostatnią drogę Władysława Koszarka. Unieś człowieku głowę a zobaczysz święte anioły w góralskich kapeluszach unoszące jego duszę, a śpiewające przy tym, a grające…. A nam się wydaje, że mało ludzi, że niewielu szykuje odświętny strój i zamyka furtkę swojej zagrody, by ostatni raz się przejść z Władkiem po Bukowinie Tatrzańskiej.

Misie wychodzą z gawr, a my zapadamy w sen. Wszystko teraz jest wbrew… Wbrew zwyczajom, wbrew pragnieniom, wbrew oczekiwaniom, wbrew tradycji i wbrew chęci szczerej… Wiosna 2020 roku zatrzymuje świat w miejscu. Pandemia. Możesz tylko wzrokiem odprowadzić kogoś Tam, możesz w zaciszu chałupy zaśpiewać „Nich aniołowie zabiorą cię do raju”. Możesz w duchu miłości duchowo przyjąć Jezusa do serca, a wszelkie łaski Boże, jak kwiaty możesz złożyć na ołtarzu życia człowieka, wszak Jego ciało było świątynią Ducha. Z perspektywy człowieka, a szczególnie najbliższych i przyjaciół, sąsiadów i lokalnej społeczności nie powinno tak być, a jednak, na ostatniej drodze i uroczystości pogrzebowej śp. Władysława Koszarka zasłużonego dla Podhala człowieka zabraknie niemal wszystkich, którzy chcieliby go pożegnać.
W większości my, ludzie ze wspólnoty Matki od Powrotów nie znaliśmy osobiście Autora figury naszej Matki Bożej, ale dzisiaj gdy słyszymy o jego śmierci pragniemy wstawiać się za nim u Pana i otaczamy modlitwą. Wszak to on wyrzeźbił figurę Tej, która do dzisiaj błogosławi ludzi na szlaku na Rysy, na Przełęcz pod Chłopkiem i na inne szlaki.
Na stronie Matki od Powrotów czytamy: Kapliczka z figurką, będącą pomniejszoną kopią figury Matki Bożej Królowej Tatr z Rusinowej Polany, została ufundowana przez Andrzeja Bafię z Cyrhli. Rzeźbę na jego zlecenie wykonał ludowy artysta z Bukowiny Tatrzańskiej Władysław Koszarek. Z okazji ponownego umieszczenia jej na dawnym miejscu przełożony wspólnoty dominikanów z Wiktorówek o. Leonard Węgrzyniak odprawił Mszę św. na głazie leżącym pod limbą.
Ojcowie Dominikanie z Wiktorówek na swojej stronie opisują niegdysiejsze spotkanie z tym zacnym artystą – rzeźbiarzem:
Pan Władysław Koszarek, niezwykły rzeźbiarz, wykonawca figurki Matki Bożej z kapliczki stojącej w miejscu objawienia na Wiktorówkach, a także figurki Matki Bożej od Szczęśliwych Powrotów przy Morskim Oku, przybył na Wiktorówki wraz z najbliższymi. Wspólnie modliliśmy się w jego intencji podczas mszy świętej. Pan Władysław opowiedział nam o cudownym uzdrowieniu za wstawiennictwem Matki Bożej Jaworzyńskiej, jakiego dwukrotnie doświadczył. Mówił też o swojej pracy, o tym, że czasami patrząc na kawałek drewna, albo na rosnące jeszcze drzewo, potrafi zobaczyć, co się w nim kryje, co można z niego wyrzeźbić. Wspomniał też, że bardzo mu pomaga i odnawia jego życiowe siły śmiech i poczucie humoru, ale też że w życiu potrzebny jest i śmiech, i płacz. Piękny człowiek.
Władysław Koszarek urodził się 12.07.1929. od dziecka lubił dłubać w drewnie. Jego ojciec, legionista również był rzeźbiarzem i po powrocie z wojska praktykował sztukę ludową. Mały Władzio pobrał niewiele nauk, bo ojciec zmarł, gdy chłopiec miał 5 lat, ale odziedziczył talent. Każdemu zasługującemu na uwagę kawałkowi drewna nadawał jakiś kształt. W trzeciej klasie szkoły podstawowej, wydawało się, że nieszczęśliwy wypadek spowoduje utratę wzroku i zakończy kontynuowanie pasji rzeźbiarskiej. Lekarze doradzali usunięcie oka, a działo się to w czasie II wojny światowej. Zdesperowana matka Władysława na własną prośbę wypisała syna ze szpitala i postanowiła oddać go w opiekę Matki Boskiej Jaworzyńskiej. Pielgrzymowała i gorliwie się modliła, przynosiła cudowną wodę z wiktorówkowego Źródełka i obmywała oczy syna aż Władysław ozdrowiał. On sam później twierdził, że stał się cud. Po okresie, kiedy prawie całkowicie utracił możliwość widzenia, stopniowo zaczął odzyskiwać wzrok. Od tego momentu głównym, wielokrotnie, powtarzanym motywem w jego twórczości była Matka Boska Jaworzyńska, a niemal wszystko, co do tej pory wytworzył – to rzeźba sakralna. Ten podhalański artysta zakończył pracę nad swoim życiem 27 marca 2020 r.
Panie Władysławie, niech Dobry Pasterz, Pan miłosierny zaprosi Cię do chwały świętych. Niech Matka Boża od Szczęśliwych Powrotów przyprowadzi Cię do kochającego Boga Ojca.
Amen.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.